Prezydencka kaplica w Spale i jej twórca Kazimierz Skórewicz.
prof. dr hab. Waldemar Baraniewski
Instytut Historii Sztuki
Uniwersytetu Warszawskiego
Kazimierz Skórewicz, plan sytuacyjny założenia pałacowego w Spale, 1923,
Archiwum Akt Nowych w Warszawie, sygn. MSW 3318
Niewielka, drewniana kaplica w Spale nie jest dziełem szeroko znanym. Ale właśnie w jej architekturze, w koncepcji i tradycji, z którą jest związana zawiera się szereg węzłowych problemów polskiej kultury, sztuki i architektury XX lecia międzywojennego.
Kaplica jest jedną z ciekawszych realizacji w obrębie szerokiego nurtu poszukiwań stylu narodowego, kluczowego zagadnienia architektury europejskiej początku XX wieku. W Europie Środkowej i Północnej od ok. roku 1900 obserwujemy zjawisko formułowania koncepcji narodowej architektury inspirowanej nie historycznymi modusami stylów wysokich (gotyk, renesans), ale architekturą wernakularną. Źródłem inspiracji staje się budownictwo „prowincjonalne”, wiejskie, małomiasteczkowe. Nurt ten charakteryzował się podkreślaniem cech regionalnych, propagowaniem używania lokalnych materiałów budowlanych i zwrotem ku rzemieślniczej solidności. Już w latach 60 XIX wieku w pozytywistycznych środowiskach warszawskiej inteligencji kształtuje się koncepcja stylu zakopiańskiego, którego zasady sformułuje w ćwierć wieku później (1886) Stanisław Witkiewicz.
Kazimierz Skórewicz, projekt kaplicy w Spale, 1923,
Archiwum Akt Nowych w Warszawie, sygn. MSW 3318
Styl zakopiański uznać należy za pierwszą konsekwentną próbę wprowadzenia form budownictwa ludowego do architektury ‘wysokiej”. Stał się on impulsem do szerszych badań rodzimej tradycji budowlanej . Na przełomie XIX i XX wieku wydano wiele prac teoretycznych, w których poruszano problem „rodzimości” w sztuce, coraz częściej ujmowany w pojęciu „swojskości” – definiowanym jako bliżej nieokreślony zespół cech charakterystycznych dla budownictwa polskiego. Poszukiwaniom tym sprzyjały nowe prądy modernistyczne płynące z Zachodu oraz twórczy ferment młodopolskiej sztuki. Obszarem wyjątkowo intensywnych poszukiwań form „swojskich” stało się budownictwo sakralne. Owe swojskie wzorce zastąpić miały formy neogotyckie, czy neobarokowe coraz częściej postrzegane jako obce – niemieckie .. Architekci zaczęli się odwoływać do lokalnych tradycji architektury różnych regionów dawnej Rzeczypospolitej.
Autor nieznany, projekt kościoła w Mostowie,
1923, arch. Parafialne.
„…Stromy dach, do boków przyparte podcienia, wieża strzelająca w górę barokowym zakończeniem, to krótki obraz naszych kościółków – pisał w 1909 roku warszawski architekt Zdzisław Mączeński – twórca nowego kościoła w Limanowej. Architekci ze wszystkich trzech zaborów uczestniczyli w nowym, przekraczającym granice procesie określania poprzez architekturę świątyń form wspólnotowej tożsamości.
Szczególnie po 1905 roku w którym ogłoszony został Manifest Tolerancyjny poszukiwanie nowej, swojskiej architektury zdominuje twórczą aktywność architektów z zaboru rosyjskiego, którym towarzyszyć w tym będzie bardzo aktywne duchowieństwo – organizujące miejscowe wspólnoty wokół przedsięwzięć inwestycyjnych, związanych z budową nowych świątyń. Ksiądz Władysław Górzyński – jeden z głównych propagatorów „stylu swojskiego” w 1911 roku pisał: „Duch nasz, duch swojski, całkowicie się wcielił li tylko w architekturę drzewną, tu go szukać należy”.
Ludwik Veltze,
kościół w Rudnie, 1935
W wielkim skrócie przedstawione tu zjawiska stanowią historyczne tło kaplicy w Spale.
Jej koncepcja, charakter projektu, stylistyczne odwołania, wręcz konkretne formy wywodzą się z tych właśnie dyskusji. W nich mają swój początek. W poszukiwaniach nowych kształtów świątyni dla nowego państwa.
Twórca spalskiej kaplicy Kazimierz Skórewicz był jednym z najaktywniejszych uczestników owych zmagań o nową architekturę. Absolwent Instytutu Inżynierów Cywilnych, główny architekt naftowego Baku i współtwórca zawiązanego w Warszawie w 1906 roku Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości – stał się jednym z propagatorów idei swojskości w architekturze.
Kazimierz Skórewicz,
rysunek inwentaryzacyjny i fotografia kaplicy cmentarnej w Mstowie, 1909
Jako czynny architekt, swoje koncepcje, pomysły i wzory wywodził z własnych badań, z warsztatu profesjonalnego badacza historii polskiej architektury. Charakterystyczne dla tego czasu poszukiwania sytuacji „źródłowych”, inspiracja prymitywem i formami uznanymi za archaiczne, uformowały postawę Skórewicza zarówno jako historyka architektury, jak i twórcę jej współczesnych koncepcji ideowych.
Tematem pierwszej badawczej pracy Skórewicza, w której w charakterystyczny sposób splatają się elementy analizy historycznej i interpretacji ideowo-politycznej, są najstarsze dzieje budownictwa na terenach zamieszkanych przez Słowian zachodnich. Rozprawa (ST.Petersburg 1906) napisana została po rosyjsku i przeznaczona dla Polaków studiujących w rosyjskich uczelniach architektonicznych.
Kazimierz Skórewicz,
kaplica w Spale, ok. 1930
Jej główne tezy sprowadzały się do wniosku, uznającego budownictwo lokalne za naturalne źródło form „nowej architektury”. Wśród ilustracji odnajdujemy także szereg motywów, które pojawią się w późniejszym projekcie kaplicy w Spale i innych realizacjach Skórewicza.
Skórewicz będzie wielokrotnie wracał do zawartych w swej pracy ustaleń. Stanie się ona swego rodzaju deklaracją ideową, z której wynikać miały bieżące wskazówki, a zarazem ogólne powinności, jakie spoczywają na twórcach w dziele odrodzenia krajowej architektury. Według Skórewicza architekci powinni przyjąć na siebie zadanie estetycznego i etycznego wychowania społeczeństwa. „Jeżeli – pisał – stosunek miedzy artystą, dziełem jego, a widzem jest harmonijnym, tworzy się związek między narodem a wytworami jego sztuki; wtedy zespół wytworów tej sztuki stanowi charakterystykę narodu, znamionuje pewne cechy jego, stwarza styl, przemawia językiem zrozumiałym nie tylko dla niego, lecz dla wszystkich, dla całego świata, chociażby mowa narodu tego dla obcych była niezrozumiałą.”
Kazimierz Skórewicz, ok. 1930,
fot. Archiwum Zamku Królewskiego w Warszawie, nr VI 6/137
Kazimierz Skórewicz bardzo mocno podkreślał doniosłość uszlachetniającej roli sztuki w życiu społecznym. Wspierał się przy tym na sądach modnej wówczas szwedzkiej intelektualistki Ellen Key, która uważała, że brzydki przedmiot „niemile dotyka poczucie moralne”, a przedmiot piękny jest bodźcem do udoskonalenia moralnego człowieka. Powszechnie wykształcona potrzeba piękna może stać się zatem podstawą harmonijnie zbudowanego społeczeństwa, które będzie w stanie „dobrowolnie pójść za wielkimi prawami”. Ellen Key w swej analizie społecznej roli sztuki polemizowała z koncepcją Tołstoja, zakładającą, że sztuka powinna służyć ludowi. Jej zdaniem sztuka, także ta uznana za ludową, przeszła do ludu „od mniejszości wyżej wykształconych”. Ludność wiejska według niej wolniej przyswaja sobie „z zewnątrz idące nowe wrażenia, ale je trwalej zatrzymuje, tak ze mogą się one stać istotnie stylem”. Dzięki temu ów „duch ludowy może się stać źródłem odmłodzenia literatury, sztuki i artystycznych rękodzieł – ponieważ niskie warstwy ludu zachowały lepiej styl, który był owocem wspólnej pracy narodu w ubiegłych okresach czasu”.
ŹRÓDŁA:
Rocznik Naukowy 5/2007, udostępniony przez Wyższą Szkołę Turystyki i Rekreacji im. Mieczysława Orłowicza w Warszawie
ANDRZEJKI W SPALE SALONIK ARKADIA zaprasza 29 listopada na biesiadę andrzejkową, podczas wieczoru przewidziano wiele atrakcji. Początek o godzinie 19:00, REZERWACJE pod nr. tel. 508 511 624, www.arkadia.spala.info.pl