Prezydencka kaplica w Spale i jej twórca Kazimierz Skórewicz. cz. 2
prof. dr hab. Waldemar Baraniewski
Instytut Historii Sztuki
Uniwersytetu Warszawskiego
Kazimierz Skórewicz,
rysunki do „Zodczestwa zapadnych Sławian”, 1906
Dla Kazimierza Skórewicza koncepcje Ellen Key stały się potwierdzeniem własnych intuicji, zawartych w opracowaniu dziejów sztuki budowlanej u Słowian zachodnich. Myśl Skórewicza zdaje się nieustannie krążyć wokół problemu powrotu do zerwanej tradycji architektonicznej „w innej do współczesnego życia dostrojonej interpretacji”. Taki program „przywrócenia architektury” jako sztuki zrośniętej z życiem narodu i kraju, winien się stać według Skórewicza „jednym z zadań państwowych” . By to osiągnąć, Polacy powinni zwrócić się ku zachowanej tradycji architektury „drzewnej”, w której „można dojrzeć pierwociny ich budownictwa i wyśledzić samoistną jego genezę pomimo naleciałości i wpływów postronnych”. Skoro od architektury drewnianej zaczynali także Grecy, to i Polska z jej dziedzictwem „może iść samodzielnie naprzód” – konkluduje architekt.
Kazimierz Skórewicz,
projekt konkursowy kościoła w Zagłobie, 1906, „Architekt” 1906, z.10
Skórewicz w wielu swoich realizacjach odnosił się do owej „samoistnej genezy” polskiej architektury. Jego kościoły w Zagłobie, Komarowie, czy w Łapach są tego dowodem. Ale szczególne miejsce w tym zakresie zajmuje kaplica w Spale. Przede wszystkim ze względu na prestiżowy charakter tej realizacji – przeznaczonej dla pierwszej osoby w państwie.
Kazimierz Skórewicz, jako Naczelnik Gmachów Państwowych miał bezpośredni wpływ na ich kształt, tak by swym pięknem służyły doskonaleniu moralnemu. W latach 20 przeprowadzono w Spale prace adaptacyjne, przystosowujące pałacyk carski do nowych potrzeb. Część gmachów całego kompleksu, jako „najwięcej rażących oko swoją strukturą i budową rosyjską”, w tym rosyjskie koszary stojące przy głównej drodze przez miejscowość wyburzono. W ich miejscu wzniesiony został, zaprojektowany przez Skórewicza „ niewielki kościółek w stylu już naszym, polskim”.
Akt erekcyjny kaplicy w Spale, 1923,
fot. Saryusz Wolski, IS PAN, neg 42627
Budowa w centrum dawnej carskiej rezydencji katolickiej świątyni, będącej w zasadzie prywatną kaplicą głowy państwa polskiego, była zadaniem wyjątkowym. Projektowana świątynia została dostosowana swym kształtem do charakteru i rozmiarów całego założenia i utrzymana w skali małego wiejskiego kościółka, wzniesionego z drewna na leśnej polanie. Taka właśnie „wiejska świątynia” miała w jego zamyśle stać się miejscem modlitwy głowy państwa.
Prezydent Ignacy Mościcki
przed kaplicą w Spale, ok. 1930
Formy architektoniczne, jakimi posłużył się Skórewicz, nawiązują do tradycyjnych form ciesiółki, doskonale mu znanych z drewnianych kościołów wiejskich, które wielokrotnie rysował i inwentaryzował. Nie ma tu jednak żadnych odwołań do konkretnych budowli czy konwencji stylowych. Kościół w Spale reprezentuje – by przypomnieć Ellen Key „styl, który był owocem wspólnej pracy narodu w ubiegłych okresach czasu”. Jego kształt to owe „pierwociny” polskiego budownictwa zachowane w ciesielskim rzemiośle. Dla Skórewicza kaplica w Spale była swego rodzaju manifestem ideowym w drodze do architektury narodowej. Budownictwo współczesne wywiedzione z tradycji – dowodził Skórewicz – „nie tylko oddziaływa bezpośrednio na wzmocnienie duszy narodowej, lecz pociąga za sobą ogromny świat rzemiosł, pobudza twórczość w dziedzinach z nim związanych”.
Kazimierz Skórewicz, kaplica w Spale,
sposób opracowania detalu, 1923
Wraz z rozwojem nowej architektury kształtuje się „świat innych sztuk plastycznych”, które czerpiąc z oryginalnych własnych źródeł, nie naśladując obcych wzorów, przy swej utylitarności zyskują wartość artystyczną, przekształcając się w przedmioty atrakcyjne i poszukiwane także za granicą. Dlatego też „postulatem chwili obecnej jest zamienienie przemysłu ludowego na przemysł narodowy”. Powinien on posługiwać się w swych wyrobach cechami wszystkich stylów „polskich i spolonizowanych, a wówczas klamki, okucia, ozdoby i tym podobne szczegóły nie będą razić czysto polskich dzieł architektonicznych, lecz będą je zdobić i uzupełniać”.
Gwarantem powodzenia tak naszkicowanych zadań polskiej architektury jest poparcie jakiego udzielić musi polskiej rodzimej architekturze społeczeństwo.
W ideowym programie spalskiej świątyni mieści się wizja prapoczątków cywilizacji tych ziem, wpisana w archaiczne, pierwotne formy architektury z obrazem nowoczesnego państwa, które będzie w stanie tak zorganizować społeczeństwo by mogło „dobrowolnie pójść za wielkimi prawami”.
Kazimierz Skórewicz, wizja odrodzonej architektury,
rycina z „Zodczestwa zapadnych Sławian”, 1906
Istotnym elementem tej koncepcji jest też wizja głowy tego państwa, zatopionej w modlitwie wobec form ewokujących w nowoczesnym języku, nowoczesny wymiar historii tych ziem. Prostota ciesielskiej roboty wydobywa tu prawdę i substancjalny walor drewna. Rzemieślnicza staranność nadaje mu rys prawdy „rzeczy dobrze zrobionej”, a przez to pięknej w bezpośrednim odczuciu. Autorska koncepcja Skórewicza zakorzeniona w modernistycznej ideologii odnowy sztuki poprzez odnowę rzemiosła, została w spalskiej kaplicy zrealizowana w sposób najpełniejszy ze wszystkich podobnych przedsięwzięć.
W innej skali i w inny nieco sposób zrealizuje Skórewicz podobny ideowy program w nowej siedzibie sejmu. Do wykończenia i dekoracji Sali posiedzeń sprowadzano marmury i różnorodne gatunki drewna z wszystkich regionów kraju. Skórewicz – jeśli można tak w uproszczeniu powiedzieć – postawił reprezentantów narodu wobec substancjalnej emanacji ziem polskich. Krajowe produkty – kamień, drewno, skóra, metal – miały zagwarantować ów poszukiwany przez Skórewicza materialny wymiar rodzimości, którego ramy winien stworzyć ów postulowany „przemysł narodowy”. I w kaplicy w Spale i w nowym gmachu Sejmu – w intencji Skórewicza proste formy i przedmioty użytkowe zatracały swój charakter utylitarny, stając się elementem złożonej opowieści o polskiej ziemi. Kształt klamki, szyldziku, forma kowalskiego okucia i ciesielskie opracowanie drewnianych detali miały budować materialne podstawy dla form „ducha swojskiego, ducha polskiego”.
Kazimierz Skórewicz był jednym z nielicznych architektów tego czasu, który próbował wypracować taki zespół środków wyrazowych dzieła architektonicznego, które złożyłyby się na nowoczesny charakter „architektury państwowej” – czy może dokładniej „architektury reprezentacji państwa”. Sztuki, która zachowując swoje źródłowe prawidła, powtarzalne składniki porządku, symetrię, rytm i równowagę, zastępuje powszechność stylowych odniesień, uniwersalizmem gry masy, struktury, wielkości, barwy, zbudowanym na podstawie lokalnych, „rodzimych” doświadczeń i tradycji. Kaplica w Spale jest tego przykładem znakomitym.
Rozprawę Skórewicza „O sztuce budowlanej Słowian zachodnich” w części poświęconej polskiej architekturze kościelnej, otwiera rytowana winieta przedstawiająca romańską trójarkadę, poprzez którą spoglądamy na drewniany kościół. Pod arkadą umieścił autor postać zadumanego architekta, spoglądającego na wiejskie kościoły jak na odkryty skarb, relikt miejscowej tradycji budowlanej, prawdziwy wzór dla nowoczesnego twórcy. Właśnie taką wzorcową realizacją była w zamyśle Skórewicza spalska kaplica.
ŹRÓDŁA:
Rocznik Naukowy 5/2007, udostępniony przez Wyższą Szkołę Turystyki i Rekreacji im. Mieczysława Orłowicza w Warszawie
ANDRZEJKI W SPALE SALONIK ARKADIA zaprasza 29 listopada na biesiadę andrzejkową, podczas wieczoru przewidziano wiele atrakcji. Początek o godzinie 19:00, REZERWACJE pod nr. tel. 508 511 624, www.arkadia.spala.info.pl