- Wacław mam na imię - obraził się trochę grubasek.
- Piękne imię. Był nawet jakiś święty tego imienia, ale pewno chudszy
Mietek oddał komuś drążek i zbierał w milczeniu swoje rzeczy. Potem
spytał Julka:
- Czy miejsce jest wyznaczone?
- Naturalnie! Oczywiście! Rzecz prosta! Samo przez się rozumie się!
- Gdzie?
- Tam, pod tą sosenką, trochę na boku od wielkich namiotów. Miejsce - wymarzone. Poprostu królewska rezydencja. Kąpiel morska. Dwa, kroki.
Za chwilę wszyscy trzej zabrali się do budowy. Mietek pracował w milczeniu, Wacek sapał, a Julek coraz dogadywał:
- Czy wy zawsze tak milczycie, druhu Mietku?
- Najczęściej.
- To z was dopiero mruk! Powinniście się nazywać Mruczysław, a nie Mieczysław.
Wacek prychnął śmiechem, co mu nie wyszło na dobre, bo Julek jego teraz zaczepił:
- A z was to nie Wacek, tylko prawdziwy wałek!
Wacek chciał się odciąć, ale nic mu nie przychodziło do głowy, więc tylko się nadął.
- Ale jak wy kołki zabijacie! - powiedział naraz Mietek - to wszystko poleci.
- O, prawda! - zawstydził się Julek i zaczął poprawiać. Namiot był już prawie gotowy,
kiedy z najbliższego dużego namiotu zamieszkałego przez "radomiaków" wyjrzało kilka głów:
- Hej, druhowie! Wiatr was stamtąd zdmuchnie do morza.
- A na was zawali się wasza "kamienica" - odpowiedział zaraz Julek.
- E, oto niema strachu! Jeszcze będziecie nas prosić, żebyśmy was przyjęli, jak na waszym Wygwizdowie zmarzniecie.
- Duży namiot roześmiał się chórem:
- Wygwizdów! Wygwizdów! Doskonale: książęta na Wygwizdowie z przyległościami!
-I ta nazwa przylgnęła do małego namiotu. Mówiono:
- Dzisiaj wartę trzyma Wygwizdów.
- Czy ci z Wygwizdowa brali już obiad?
- Zawołajcie trójkę z Wygwizdowa i tak dalej.
A trójka z Wygwizdowa ujęła się honorem. Naznosili sobie taką moc gałęzi, traw i słomy, że tonęli
poprostu w tem posłaniu. Zwierzchu nakrywali się wszystkiemi trzema kocami i nie mieli wcale zamiaru prosić o nocleg w którym z dużych namiotów.
Strona 23
Któregoś z następnych dni, zjadłszy obiad, leżała trójka w swoim Wygwizdowie, wystawiwszy głowy na dwór. Koło dużego namiotu "radomiaków" słychać było mały gwar, ale Wygwizdów trwał w niewzruszonej obojętności. Naraz doszło do ich uszu:
- Idź, biszkopcie do Wygwizdowa, oni tam mają huk miejsca. Przyjmą cię z otwartemi płótnami.
Julek podniósł głowę, czując w powietrzu jakiś zamach na honor namiotu, ale do Wygwizdowa zbliżał się tylko dziewięcioletni biszkopt
- Czego pragniesz, biszkopcie kremowy? - ziewnął Julek.
- Ja... proszę druha... - zająknął się biszkopt. - Mnie pozwolili przyjechać do obozu... chociaż jesem dopiero w drużynie zuchów... ale przyjechałem za późno, więc... niema miejsca. C.d.n. Jerzy Ostrowski
Chłopcy, mali konstruktorzy, chętnie wykonają ruchomy wiatrak, który im wskaże kierunek i siłę wiatru. Może to być, jak widać z rysunku, wiatrak jednośmigłowy.
Wykonanie: Z deseczki olchowej lub sosnowej (l) uformujemy śmigło (2). Skrzydełka śmigła muszą być cienkie, ukośnie ku sobie nachylone, po obu stronach ostre. Wygładzać szkłem. Na rys. 3 widać śmigło przytwierdzone do słupków. Dla zmniejszenia tarcia przy obrotach dodany jest koralik (4). Jeżeli chcemy zrobić wiatraczek
dwuśmigłowy, należy przedewszystkiem dobrze zapoznać się z rysunkiem.
Po wykonaniu śmigieł zrobimy na nich nacięcia (a i b), połączymy je na nakładkę i osadzimy tak złączone śmigło na beleczce poziomej.
Na drugim końcu beleczki umocujemy skrzydełko z cienkiej klejonki. Całość osadzić na belce pionowej tak, aby wiatraczek mógł się obracać w kieruku wiatru.
Strona 24
KOCHANI
Radosne wakacje minęły.
Znów rozpoczyna się życie szkolne, i wraz z niem ważne obowiązki i prace społeczne.
Już czekają na Was spółdzielnie, sklepiki, bibljoteki, ogródki, trzeba jeszcze "budować szkoły", pamiętać o biednych dzieciach kresowych, a także o naszych rodakach zagranicą.
A zatem: do roboty!
Płomyk życzy Wam jak najlepszego powodzenia w tej pracy i czeka na Wasze listy i sprawozdania.
Czy pamiętacie prośbę, zamieszczoną w ostatnim numerze pisemka? Kto z Was widział coś ciekawego w swojej albo nowej okolicy, kto podróżował po Polsce, robił wycieczki i zebrał ciekawe wiadomości z wakacji. niech jak najprędzej podzieli się niemi ze swoim przyjacielem - Płomykiem.
Qdpowiedzi na listy napewno dostaniecie. jeśli podacie dokładny adres domu lub szkoły.
Bo jak pisać do takiego Jurka z Bydgoszczy, który nie wymienił swego nazwiska, nazwy ulicy i numeru domu?
Oprócz listów na kartkach pocztowych będą też drukowane w pisemku, tylko od przyszłego numeru, Płomyka trochę mniej niż w zeszłym roku.
Jeżeli nowe liściki więcej będą się Wam podobały, nie zapomnijcie napisać o tem Płomykowi.
Do kl. VI w Białowieży.
Czy wycieczka do Zakopanego, na którą przeznaczyliście dochód z przedstawienia, już się odbyła?
Strona 25
Dziękujemy Wam za fotografję z pracy w ogródku szkolnym. O ile tylko będzie miejsce i możność, umieścimy ją albo w Płomyku, albo w Gazetce Szkolnej.
Do Jagódki Jastrzębskiej w Grudziądzu.
Kochana Jagódko, książki nie pisze się i nie wydaje tak szybko, jakbyś chciała. Ale napewno wyjdzie jakiś utwór dla dzieci, opisujący życie Marszałka. Wtedy podamy Ci jego tytuł. A teraz co do drugiej sprawy - Płomyk i tak już jest dość duży, widocznie Ty za szybko czytasz. Na powiększenie go trzebaby i pieniędzy i pracy. Myślimy, że na razie wystarczy taki, jaki jest.
Do Eweliny Kraska w Żyrardowie.
Nie możemy drukować opisów wrażeń dzieci po zgonie Marszałka - otrzymujemy ich tak dużo, że zapełniłyby
cały rocznik Płomyka. Śmierci Marszałka poświęcone były dwa numery Płomyka i jeszcze nieraz będziemy o Nim pisać.
Do Jerzyka Ostaszewskiego w Warszawie.
Cieszymy się, że tak lubisz czytać. W tym roku w "Płomyku" będziesz: miał równocześnie dwie powieści - tą, drukowaną w odcinku będziesz mógł powiększyć swoją bibljoteczkę. Naturalnie, że czytamy wszystkie listy, które do nas przychodzą - nietylko czytamy, ale na wszystkie odpisujemy - albo w "Płomyku", albo wysyłamy odpowiędź pocztą, bo wszystko nie zmieściłoby się w numerze.
Marjan Targosz, uczeń 7 klasy szkoły powszechnej w Szczakowie, pragnie nawiązać korespondencję z rówieśnikiem - filatelistą. Zbieracze znaczków pocztowych, napiszcie do Marjana Adres: Szczakowa, Na Piasku, woj. Krakowskie.