Wpływ Prezydenta Ignacego Mościckiego na rozwój turystyki w Spale.
dr Michał Słoniewski
prof. dr hab. Piotr Werner
Wyższa Szkoła Turystyki i Rekreacji im. Mieczysława Orłowicza
Prezydent S. Wojciechowski przed Pałacem w Spale.
Obok m.in. premier W. Grabski i generał W. Sikorki.
Spała dla Prezydenta Ignacego Mościckiego stała się drugim, po Zamku Królewskim miejscem pracy i wypoczynku. Swoją rezydencję w Spale odwiedzał znacznie częściej niż jego poprzednicy. Właściwie natychmiast po objęciu prezydentury uznając, słusznie zresztą, że cały trud kierowania sprawami kraju wziął na siebie, marszałek Józef Piłsudski skwapliwie oddał się obowiązkom reprezentacyjnym. Spała szybko przybrała zupełnie inny charakter niż za czasów Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. Ze spokojnego na ogół miejsca wypoczynku głowy państwa stała się miejscem reprezentacyjnym.
Do upodobań nowego gospodarza przystosowano obiekty wchodzące w skład kompleksu rezydencjonalnego. Pałac i przyległe budynki szybko odrestaurowano. Nieustannie przeprowadzano także poprawki kosmetyczne. Spała tętniła życiem.
Na zaproszenie Prezydenta z ochotą przybywali członkowie rządu, dyplomaci często z rodzinami.
Podwieczorek Prezydenta RP w towarzystwie hrabiny J. Potockiej i nuncjusza
papieskiego w Polsce 1934
Szczególnie gwarno stało się z chwilą rozpoczęcia polowań . Rzecz interesująca, że Ignacy Mościcki, który był zapalonym myśliwym w wieku młodzieńczym, dopiero po kilkudziesięciu latach przerwy „postanowił wrócić do myśliwskiego sportu” właśnie w lasach spalskich. Przy tej sposobności jak pisze „doświadczyłem, że w lesie na polowaniu nadzwyczajnie się odpoczywa” .
Ignacy Mościcki oprócz polowań „oficjalnych” o charakterze dyplomatycznym często korzystał z myśliwskich wypadów do lasu w wąskim gronie maksimum 12 osób. W skład takiej grupy wchodzili adiutanci, szefowie i zastępcy szefa Gabinetu Wojskowego i Gabinetu Cywilnego, Zarządca Spały, Ksiądz Kowalski z Inowłodza oraz łowczy.
Przed Pałacem.
Pokot po polowaniu.
Polowania w Spale odbywały się tak często, że tylko na przełomie lat 1933/34 takich wyjazdów było 132 na odległość ok.40 km. Oczywiście polowania te odbywały się w porozumieniu z okolicznymi nadleśnictwami . Prezydent, który był zresztą inicjatorem powstania Polskiego Związku Łowieckiego utrzymywał serdeczne stosunki z leśnikami. W 1930 roku została ustanowiona nawet specjalna ochronka myśliwska tzw. Spalska.
Z inicjatywy Ignacego Mościckiego zapoczątkowano w Polsce tradycję obchodów dnia Św. Huberta, patrona myśliwych. Do Spały zapraszano wówczas każdego 3 listopada myśliwych i leśników z całego kraju. Nie sposób nie zauważyć z satysfakcją, że obchody dnia Św. Huberta w Spale, których pomysłodawcą był Ignacy Mościcki, są kontynuowane od 2003 roku jako centralne święto polskich myśliwych.
Pomnik żubra
w Spale.
Zainteresowania Prezydenta sprawami łowiectwa, szeroko rozumianej gospodarki leśnej przyczyniły się do przekazania Polsce przez Polonię Kanadyjską 4 bizonów. Ignacy Mościki przekazał ten dar administracji lasów państwowych. Na miejsce ich pobytu wybrano miejscowość Książ, kilkanaście kilometrów od Spały w Nadleśnictwie Smardzewice . Stały się one zalążkiem dzisiejszego Ośrodka Hodowli Żubrów noszącej imię Ignacego Mościckiego, który stanowi niebagatelną atrakcję turystyczną regionu.
Nie mniejszą atrakcją turystyczną jest spiżowa rzeźba żubra naturalnej wielkości, która stanowi nieoficjalny herb Spały. Rzeźba żubra, chociaż upamiętniała polowanie carskie w Białowieży, trafiła w 1928 roku do Spały z dziedzińca Zamku Królewskiego w Warszawie właśnie na osobiste polecenie Ignacego Mościckiego.
Jedno ze słynnych „garden party”
w pobliżu tzw. Grzybka.
Podczas pobytów Prezydenta w Spale odbywały się często wytworne bankiety, przyjęcia i rauty, na których strojem obowiązkowym dla mężczyzn był frak lub mundur galowy, a dla pań- długa suknia. Dla wielu dyplomatów przyjazd do Spały był nie tylko nobilitacją, ale często również pierwszym wyjazdem poza stolicę miejsca swojej akredytacji. Jednakże ulubioną formą przyjęć były „garden party”, które najczęściej organizowane były na trawniku za Pałacykiem Prezydenckim lub nad przepięknym wysokim brzegiem Pilicy w odległości ok. 1 km. Od Pałacu. W tym miejscu zbudowano specjalne zadaszenie, tzw. Grzybka oraz parkiet do tańca. Czas wykorzystywano również na przejażdżki łódkami oraz strzelanie do „rzutków” lub żarówek spuszczanych z nurtem Pilicy.
Prezydent RP Ignacy Mościcki
i marszałek Edward Rydz-Śmigły podczas polowania w Spale
Często występowały także zespoły artystyczne miejscowej ludności. Nierzadko w tego typu spotkaniach brało udział nawet 200 osób specjalnie przyjeżdżających z Warszawy. Spalskie przyjęcia często były opisywane i utrwalane na publikowanych później zdjęciach w najbardziej nakładowych czasopismach.
Przebywać w Spale na zaproszenie Prezydenta RP to była prawdziwa nobilitacja, tym bardziej, że oprócz Prezydenta, częstymi bywalcami w Spale byli: Walery Sławek, Eugeniusz Kwiatkowski, marszałek Edward Rydz-Śmigły, Janusz Jędrzejewicz oraz Juliusz Poniatowski.
Spała Ignacego Mościckiego to również miejsce jego kontaktów z ludnością wiejską. Prezydent RP będąc wybitnym naukowcem, a przy tym posiadający nienaganne maniery był jednocześnie osobą bezpośrednią i przyjemną w obejściu . Nic więc dziwnego, że doskonale czuł się zarówno w towarzystwie dyplomatów jak i prostych ludzi. Ignacy Mościki żywo interesując się losem mieszkańców wsi doprowadził do kilku wzorcowych przedsięwzięć w okolicach Spały m.in. w Królowej Woli.
Prezydent I. Mościcki
w trakcie Dożynek
Realizatorem jego pomysłów był zarządca Spały, kpt. Tadeusz Ropelewski, który okazał się bardzo sprawnym organizatorem. Pierwsze Dożynki w Spale miały miejsce już w 1927 roku. Uczestniczyły w nich delegacje organizacji rolniczych z całej Polski, w sumie ok. 10 000 osób. Do obiadu zasiadło 700 przedstawicieli delegacji chłopskich oraz goście z Warszawy, w tym siedmiu ministrów. Tak wielka i doskonale przeprowadzona impreza w Spale odbiła się szerokim echem na środowiskach wiejskich, w których pozytywnie oceniono niewątpliwie polityczny gest Prezydenta RP. Dożynki w Spale spotkały się też ze zmasowaną krytyką i niechęcią ze strony innych środowisk, w tym za stwarzanie konkurencji oficjalnych już Dożynek w Częstochowie. Kolejne Dożynki w Spale, pomimo, że starano się ograniczyć ich zakres, skupiły aż 38 000 uczestników.
Delegacja włościan przed
Pałacem w Spale
Nawet dzisiaj trudno wyobrazić sobie problemy organizacyjne, z jakimi musieli się borykać organizatorzy tak gigantycznego przedsięwzięcia.
Zmusiły one gospodarzy Spały do rozpoczęcia nowych inwestycji, które mogłyby sprostać wyzwaniom tak wielkiej imprezy.
Już w 1928 roku zbudowano specjalny stadion i kuchnię z zapleczem na uroczystości dożynkowe. Później zbudowano ogromną halę o powierzchni 4 000 m2, która miała chronić uczestników przed deszczem. Dożynki spalskie były kontynuowane z powodzeniem aż do wybuchu wojny w 1939 roku. Nieodparcie przychodzi na myśl, że budowana wówczas w Spale infrastruktura sportowo-widowiskowa była osnową powojennych inwestycji sportowych, które zaowocowały powstaniem potężnego i nowoczesnego Centralnego Ośrodka Sportu, jednego z największych kompleksów treningowych w Europie.
Światowy Zlot ZHP
w Spale. 1935
Doroczne przyjazdy tak licznych rzesz przedstawicieli środowiska wiejskiego do Spały wzbudzały swoistą zazdrość i chęć zaprezentowania swoich umiejętności przed Prezydentem RP innych grup społecznych. Pod różnymi pretekstami do Spały zjeżdżały organizacje sportowe wielkich firm z Łodzi, Pabianic i Zgierza.
W Spale odbywały się też doroczne manewry i spotkania sportowe przysposobienia wojskowego Okręgu Korpusu w Łodzi (np. w 1934 roku przybyło 1000 uczestników). W Spale odbywały się wakacyjne obozy i kursy Związku Strzeleckiego oraz kilkudniowe zloty przysposobienia wojskowego, czy kół Polskiego Czerwonego Krzyża (ponad 5000 uczestników). Przyjeżdżały też liczne wycieczki harcerskie i szkolne. Organizowano „Sobótki dla młodzieży” nad brzegiem Pilicy, czy „Święta wiosny” dla dzieci z okolic Spały. Wszystkie te przyjazdy, pod różnym pretekstem i okolicznościami, musiały posiadać akceptację głównego gospodarza Spały. Widocznie Mościckiemu liczne wizyty kontakty zarówno młodzieży jak i dorosłych sprawiały przyjemność, gdyż było ich coraz więcej i więcej. A maleńka Spała dzięki gościnności Prezydenta stała się miejscowością znaną w całej Polsce.
ŹRÓDŁA:
Rocznik Naukowy 5/2007, udostępniony przez Wyższą Szkołę Turystyki i Rekreacji im. Mieczysława Orłowicza w Warszawie
ANDRZEJKI W SPALE SALONIK ARKADIA zaprasza 29 listopada na biesiadę andrzejkową, podczas wieczoru przewidziano wiele atrakcji. Początek o godzinie 19:00, REZERWACJE pod nr. tel. 508 511 624, www.arkadia.spala.info.pl